Shane_Tombstone

Shane Lacy Hensley

Shane Lacy Hensley to jeden z najbardziej rozpoznawalnych twórców RPG na świecie, w Polsce znany głównie ze swojej flagowej gry, czyli Savage Worlds. Shane’owi udało się znaleźć odrobinę czasu i odpowiedzieć na garść naszych pytań dotyczących tego systemu oraz dodatku Weird War II, który wkrótce będzie dostępny po polsku!

FajneRPG: Brawurowe Światy obchodzą piątą rocznicę wydania w Polsce, ale ten system pojawił się już w 2003 roku. Co się zmieniło w Twoim postrzeganiu RPGów od tego czasu?

Shane Lacy Hensley: Największą zmianą był Kickstarter. Nie wydajemy już co miesiąc nowych podręczników do większości naszych serii, zamiast tego wypuszczamy je falami, żeby zrobić jak największy użytek z Kickstartera.

12 lat to sporo czasu. Kiedy tworzyłeś Savage Worlds, przyświecały Ci pewne cele projektowe – gra miała być szybka, brawurowa i grywalna. Jakie, według Ciebie, aspekty tego systemu wciąż najlepiej go definiują?

Myślę że te cechy to zróżnicowanie postaci wynikające z Przewag, a nie tylko różnic w statystykach, oraz fakt, że w Savage Worlds równie dobrze można grać narracyjnie, albo przerzucić się w pełni na siatkę bitewną i taktyczne bitwy. Są też Zasady Świata oraz gigantyczna elastyczność tej mechaniki.

Savage Worlds posłużyło jako podstawa dla bardzo wielu światów, niektóre z nich były licencjonowane. Nad którymi z nich najlepiej się wam pracowało, masz jakiegoś faworyta, świat, który poleciłbyś do wypróbowania wszystkim?

50 Fathoms („50 Sążni”) było dla mnie osobiście jednym z najprzyjemniejszych projektów. Udało mi się w tym settingu połączyć moją miłość do Sindbada czy Piratów Mrocznych Wód oraz zainteresowanie historią naszego świata.

Jeśli chodzi o licencjonowane światy, bardzo lubię Bestie i Barbarzyńców i nie mogę się doczekać, żeby wypróbować nowy setting Thin Blue Line od studia Melior Via.

Coś mi się wydaje, że zawsze lubiłeś mieszać ze sobą historię i elementy nadnaturalne – to wyraźnie jeden z fundamentów Deadlands i wygląda mi na to, że seria Weird Wars wykiełkowała z podobnych zainteresowań.

Studiowałem historię i jestem geekiem… więc jak najbardziej. Te dwie rzeczy jakoś dobrze ze sobą współgrają 😉

No to jak to było z Weird Wars? Od jakiego podręcznika zaczęła się ta seria i skąd wzięła się najnowsza wersja Weird War II?

Pierwszym podręcznikiem z serii Weird Wars był Weird War II przeznaczony do systemu d20, ale niezbyt dobrze działał na mechanice z punktami żywotności. Ten nowy Weird War II to uporządkowana wersja łącząca pięć podręczników, które powstały wcześniej i jest to raczej przeróbka niż bezpośrednia adaptacja.

Jaki styl gry planowaliście pisząc Weird War II? Wiadomo, że gry fabularne to hobby kreatywne i nie trzeba się sztywno trzymać założeń twórców, żeby dobrze się bawić, ale pewnie zależało wam na podkreśleniu jakiejś tematyki. Na co stawialiście nacisk? Pulpowa akcja, horror, dominujący klimat filmu wojennego?

Zazwyczaj gramy w tym settingu wzorując się na filmie wojennym… dopóki nie wkracza na scenę horror. Jedną z najlepszych kampanii, które rozegrałem, była gra osadzona w Stalingradzie. Pierwsze sześć czy siedem sesji opierało się na stuprocentowej, realistycznej symulacji… trudno nam było o amunicję czy broń. Po utrwaleniu nieco tego klimatu, pojawiły się elementy horroru i mocno się napociliśmy, aby odeprzeć zło. Fantastyczne doświadczenie.

Planujecie ruszyć na Kickstartera z kolejnymi podręcznikami z serii Weird Wars, tak jak zrobiliście to z Weird Wars Rome? Jacy są wasi kandydaci do kolejnych podręczników z serii?

Niektóre z nich będą fundowane w ten sposób, niektóre nie. Najnowsza z tych książek, Weird War I, która jest już skończona i gotowa do wydania, będzie raczej dostępna w zestawie, a nie przez Kickstartera. Jeszcze nie zdecydowaliśmy.

Wydajemy kolejną edycję Savage Worlds po polsku, nieco uporządkowaną i uaktualnioną. Czy jest coś, co chciałbyś powiedzieć z tej okazji fanom Savage Worlds w Polsce?

Twórzcie, na co tylko macie ochotę. To zatrzęsienie zróżnicowanych pomysłów, które przez lata widzieliśmy, od naszych settingów takich jak Deadlands czy Scooby Doo versus Cthulhu, albo Dzika Fabryka Czekolady Willy’ego Wonky (jej post-apokaliptyczna wersja) – jest tego ogromna ilość. Bardzo chciałbym zobaczyć coś zainspirowanego średniowieczną historią Polski.

Author: kristof

Share This Post On