Witajcie w ten piękny, niemalże wiosenny dzień!

Na lepsze popołudnie mamy dla Was obiecaną niespodziankę – kolejny tekst autorstwa Umberto Pignatelliego, tym razem o Bestiach i Barbarzyńcach. Zapraszamy do lektury, możecie się z niego dowiedzieć więcej o pracach nad tym settingiem.

Warto też wspomnieć, że już bardzo, bardzo niewiele brakuje do odblokowania Mobilnych Sesji w projekcie – czyli podręczników w formatach epub i mobi.

Bestie i BarbarzyńcyWstępne pomysły, założenia i ich realizacja
W Savage Worlds zacząłem grać w 2005, tak mi się wydaje. Pamiętam że gdy pierwszy raz przeczytałem podręcznik główny pomyślałem, “ta gra będzie idealna do magii i miecza”
W tamtym okresie nie pracowałem w branży, więc odłożyłem pomysł na bok, razem z wieloma innymi.
W 2008 zacząłem zlecenie dla Pinnacle. To była moja pierwsza praca w branży growej spoza Włoch i Shane Hensley przydzielił mi Piotra Korysia jako redaktora mojego scenariusza (Heart of Steel, przygoda do Slipstream). Piotr przeprowadził mnie przez pierwsze trudności tej pracy i pozostaliśmy w kontakcie nawet gdy zacząłem współpracować z Triple Ace Games.
Dla TAG zrobiłem całkiem sporo scenariuszy. W szczególności zaimponowała mi linia Daring Tales: tworzyli małe, darmowe poradniki dla graczy i gotowe do wykorzystania przygody.
W 2008 powrócił też do mnie pomysł z magią i mieczem: oryginalnie planowałem go jako kolejny kawałek Daring Tales: mały podręcznik i kilak przygód, jednak TAG nie był zainteresowany – w tamtym czasie byli zbyt zajęci Hellfrostem.
Piotr rozkręcał wtedy biznes jako GRAmel i poszukiwał autorów. Złożyłem mu taką samą propozycje, a on ja przyjął.
Początkowo miał to być mały, darmowy podręcznik i cztery przygody, każda rozszerzająca lekko świat – ale ostatecznie potoczyło się to inaczej.
Gdy zacząłem pracować nad podręcznikiem gracza do B&B, poczułem impuls do stworzenia dla niego kompletnego tła. Pamiętam jak przez cały miesiąc pracowałem nad historią settingu, ignorując część związaną z zasadami (która powinna być centralnym elementem).
Na koniec spojrzałem za siebie i uznałem, że najlepsza robota jest już zrobiona.
Zacząłem więc konstruować zasady do grania w Krainach Morza Grozy.

Pierwsze, co pomyślałem: bądź szczery

Pewnie gdybym umieścił w grze elfy, krasnoludy i inne popularne tematy, z miejsca stałaby się hitem, ale nie oddałoby to w żaden sposób ducha Magii i Miecza.
Zdecydowałem więc, że wszystko co ma znaleźć się w B&B musi przejść „test Conana-Fafharda-Elryka”.
Oznaczało to, że porzucę każą zasadę, historię, czy cokolwiek innego co zaprojektuję, jeśli nie będzie pasować do opowieści o Conanie, Fafhardzie i Szarym kocurze oraz Elryku z Melnibone.

To surowa zasada, ale bardzo mi pomogła: Savage Worlds to kompletny system, więc nie trzeba było wiele, by działał dla magii i miecza

Pierwszą rzeczą którą odrzuciłem, były zasady rasowe: w B&B kultura nie ma wielkiego znaczenia dla mechanicznej strony postaci,, za to ogromnie wpływa na jej tło fabularne. Tricarnijczycy dla przykładu, są wielkimi czarnoksiężnikami, ale nic, poza tym właśnie tłem, nie każe Ci czynić każdego czarownika Tricarnijczykiem.. Jeżeli masz dobry pomysł na czarownika z Northlandu, będzie on równie potężny jak jego Tricarnijski odpowiednik.

Drugą rzeczą nad jaką się zastanowiłem, było zarządzanie zasobami: bohaterowie magii i miecza zdobywają ogromne bogactwa podczas swoich przygód, ale każdą z nich zaczynają bez grosza przy duszy. To cecha tego gatunku, więc zaplanowałem dla niej odpowiednią zasadę w grze, razem z tabelą różnorodnych rzeczy, jakie mogą przytrafić się Twojemu herosowi między przygodami.

Trzecia rzecz którą określiłem, było podejście do magii: ‘magia’ w magii i mieczu jest rzadka, niebezpieczna i z natury zła.To bardziej przeciwnik bohaterów, niż użyteczne narzędzie. To przypuszczenie nadało kształt mechanice magii w settingu oraz zasadzie mówiącej, że w drużynie znaleźć się może pojedyncza postać władająca mocami tajemnymi.

Z powyższymi założeniami praca poszła zdecydowanie łatwiej.

Oprawa
B&B miało szczęście gościć na swoich stronach prace dwóch znakomitych grafików: Tomka Tworka, który wykonał wewnętrzne ilustracje, oraz Justina Russella, który wykonał oryginalną mapę okolic Morza Grozy.
Tomek ma imponującą cechę – potrafi odtworzyć klimat prac Franzetty oraz starych, czarno-białych komiksów o Conanie, nad którym pracowali Barry Windsor Smith, Alfredo Alcala` i wielu innych. B&B to pot i krew, a na obrazach barbarzyńców w wykonaniu Tomka możesz je niemalże wyczuć w powietrzu
Mapa była bardzo istotnym elementem settingu. Chciałem “narracyjnej mapy”, bardziej dzieła sztuki niż wiernego odwzorowania Krain. Gracze patrząc na nią mieli widzieć małe postacie i scenki, co miało od razu przekazać im atmosferę settingu. Doprowadziłem Justina dosłownie do szewskiej pasji – każda mała rzecz jaką zobaczycie na mapie powstała na moją wyraźną prośbę. Pamiętam też prośbę o mapę długą na osiem stron, ale efekt i tak jest sugestywny.
Bez pracy tej dwójki, Bestie i Barbarzyńcy byliby zdecydowanie gorszą grą.

Tytuł
Pierwszy pomysł na tytuł to “Battleaxe”, ale był już zajęty, więc szukaliśmy czegoś innego. To Piotr rzucił jako pierwszy nazwę “Bestie i Barbarzyńcy”, praktycznie jako żart. Miała podwójne litery, jak Dungeons & Dragons, Mutants & Masterminds i tak dalej, toteż zdecydowaliśmy się korzystać z niej tymczasowo
Po jakimś czasie zakochaliśmy się w niej (czasem żartobliwie zmieniając ja na „Biusty i Barbarzyńców” z racji… cóż… zobaczycie sami… na ilustracjach Tomka) i na koniec nie pomyślelibyśmy o wydaniu gry pod inną.

Redakcja
Gry fabularne zawsze wiele zawdzięczają redaktorom. Ci goście pracują w cieniu, rzeźbiąc, kując i szlifując teksty autora, by były tymi lśniącymi klejnotami, które oglądacie na końcu.
B&B, bardziej niż inne gry, skorzystało na tym procesie: jestem Włochem, piszącym w obcym języku, dla dla anglojęzycznego odbiorcy. Chciałbym osobiście podziękować osobom takim jak: Francesca Viarengo, Piotr Koryś (jako redaktor), Dave Blewer, Mike Slabon, Bartek Kowalczyk, Andy Slack i wielu innym, które włożyły ogromną liczbę godzin w zrobienie z B&B lepszej gry.

To rzekłszy, mam szczerą nadzieję, że będziecie się bawić przy Bestiach i Barbarzyńcach równie dobrze jak ja, gdy je tworzyłem.

Author: Krzysztof

Share This Post On

Komentarze

  1. […] stronie wydawnictwa przeczytacie między innymi o tym jak rozpoczęły się prace nad „Beasts & Barbarians”, o […]