Okładka EDMamy dla was kolejny wywiad – na pytania odpowiada Wojciech „Sethariel” Żółtański. Tymczasem do końca kampanii na Wspieram.to pozostało 10 dni. Wesprzyjcie powrót Earthdawna na polski rynek, póki czas! 🙂

Nie wiesz, co to Earthdawn? Mamy dla Ciebie dobry materiał wprowadzający, który możesz pobrać TUTAJ.

Parę słów o naszym rozmówcy: Mistrz gry, gracz, studiował nauczanie języka angielskiego i niemieckiego, tłumacz języka angielskiego i niemieckiego, handlowiec, mąż. Prowadzi serwis Gry-Fabularne.pl, współorganizował polską edycję konkursu Game Chef i administruje poświęconym Przebudzeniu Ziemi polskim forum oraz grupą na Facebooku. Sam fanem systemu jest od jego ukazania się w Polsce w 1998 roku. Współpracował z wydawnictwem RedBrick, wydawcą trzeciej edycji Earthdawna. Od niedawna współtworzy także anglojęzyczny blog earthdawnowy (earthdawn.blogspot.com).

 

1) Kiedy i w jakich okolicznościach poznałeś Earthdawna?

Earthdawn to obok Warhammera jeden z pierwszych systemów, w które zagrałem. Był rok 1998, a ja odwiedzałem przyjaciela. Pochwalił się nowym podręcznikiem, wyciągnął kości i zaproponował grę. W czasie, gdy z jego młodszą siostrą wertowalismy podręcznik, wyjaśnił podstawowe zasady i opowiedział o świecie gry. Następnie pomógł szybko stworzyć postaci. Grałem trollowym Mistrzem Żywiołów, który, jak się okazało podczas rozgrywki, równie skutecznie wymachiwał toporem bojowym, co posługiwał się magią. Bardzo mi się to podobało! Siostra natomiast wcieliła się w rolę elfiej Fechtmistrzyni. Przyjaciel poprowadził dobrze znany starszym fanom scenariusz “Noc niespełnionych pragnień” z wakacyjnego numeru “Magii i Miecza”. Niedługo potem rozegraliśmy kontynuację, czyli przygodę “Noc zemsty”. I tak zaczęliśmy grać w Earthdawna regularnie…

 

2) Co w tym systemie najbardziej przykuło Twoją uwagę? Które elementy uważasz za najbardziej charakterystyczne dla Earthdawna?

Magia, nie ograniczona w takim stopniu jak w wielu innych systemach fantasy i mająca swoje spójne i sensowne zasady. Ciekawe i łamiące stereotypy rasy. Orkowie, porywczy, ale nie bezmyślnie agresywni i zdolni jedynie do walki. Obsydianie, rodzący się w wieku 100 lat z żywogłazów, bezpłciowi, ale wybierający sobie rolę płciową w społeczeństwie. Elfy, dumne, ale jednocześnie zawstydzone splugawieniem Elfiego Dworu przez Rytuał Cierni. Oryginalny świat, pełen inspiracji, a jednocześnie bardzo otwarty na pomysły Mistrzów Gry. Mechanika pasująca dobrze do konwencji i świetnie powiązana ze światem gry. Najbardziej jednak w Earthdawnie spodobało mi się to, jak klasyczne dla gier fantasy elementy, takie jak pełne pułapek podziemia, ograniczenia dotyczące magii, magiczne przedmioty z wzrastającą, wraz z kolejnymi etapami ich poznawania, mocą czy poziomy doświadczenia bohaterów, mają sens w grze. Interesujące są też nawiązania do świata rzeczywistego, takie jak cykl wzrostów i spadków poziomu magii, oparty na kalendarzu Majów.

 

3) Masz jakieś ulubione wspomnienie związane z Earthdawnem?

Ulubione wspomnienie? Jest kilka. Pamiętam, jak kiedyś poprowadziłem Earthdawna w konwencji grozy. Atmosfera była dość napięta, więc kiedy drzwi do pokoju się otworzyły, jeden z graczy aż podskoczył. Bardzo miło też wspominam larp earthdawnowy, który wraz z innymi fanami zorganizowaliśmy na jednym z Goblikonów. Scenariusz osadzony był w karczmie “Niespokojny troll” w Przyczółku, za murami upadłej therańskiej metropolii Parlainth, a gracze wcielali się w klasyczne, opisane w podręcznikach postacie ze świata gry. Rozgrywkę umiliła prawdziwa karczemna uczta, przygotowana przez ekipę konwentu. Zachowałem menu, więc sami możecie zobaczyć, jakie smakołyki podawano.

 

4) Czy możesz podsumować skrótowo zakres działalności http://forum.earthdawn.com.pl/ i podzielić się odrobiną historii stojącej za założeniem tego forum?

Strona ma dość długą historię. Początkowo była to bowiem strona Oficjalnej Polskojęzycznej Listy Dyskusyjnej o Earthdawnie. Założona na domenie earthdawn.pl we wrześniu 1999 roku przez Andrzeja Swędrzyńskiego przez wiele lat integrowała fanów Przebudzenia Ziemi w Polsce. W drugiej połowie 2006 roku powstało forum, którego z czasem stałem się administratorem, tak samo jak i strony głównej. W najlepszym okresie forum potrafiła odwiedzić jednego dnia ponad setka osób. Oprócz dyskusji dotyczących systemu, zarówno świata gry, jak i mechaniki, organizacji konkursów i gier PbF czy spotkań na konwentach, fani na forum tłumaczyli też anglojęzyczne materiały, w tym także pełne dodatki. Udało się między innymi przełożyć i nieoficjalnie wydać w formacie PDF “Shattered Pattern” oraz dodatkowo w druku “Legends of Earthdawn”. Fragmenty innych tłumaczeń pojawiały się w różnych fanzinach, np. w “Wieży Snów”. Były też rozmowy z wydawnictwem RedBrick w sprawie wydania tych tłumaczeń w oficjalnym obiegu, jednak ostatecznie sprawa stanęła na kwestiach finansowych związanych z wykupieniem licencji. Po problemach, kontrowersjach i podziałach w RedBricku, fani nie tylko w Polsce stracili nieco motywacji do działania. Strona oraz forum trochę podupadły. W niefortunnych okolicznościach musieliśmy też zmienić domenę na earthdawn.com.pl. Perspektywa wydania nowej edycji Earthdawna w Polsce (oraz w ogóle nowej edycji) daje nową energię. Już rozpoczęły się prace modernizacyjne. Trzymajcie kciuki!

 

5) Przed jakimi wyzwaniami stoi tłumacz Earthdawna? Które pojęcia są najbardziej wymagające i skąd wynika trudność ich przełożenia na język polski?

Fanów Earthdawna swego czasu było niemało. Wydano też całkiem sporo dodatków źródłowych, z których do dzisiaj gracze mogą korzystać. To sprawia, że wiele terminów oraz nazw zakorzeniło się już w świadomości fanów, co jest dla potencjalnych tłumaczy zarówno ułatwieniem, jak i dodatkowym wyzwaniem. Trzeba bowiem dokonać trudnych wyborów, które z utartych tłumaczeń można, a których nie należy lub nie ma potrzeby zmieniać. Trzeba przy tym pamiętać też o zachowaniu spójności tłumaczenia względem pierwszoedycyjnego przekładu. Oczywiście tam, gdzie to możliwe, bo niektóre charakterystyczne dla Earthdawna nazwy, jak na przykład Troajin, aż proszą się o spolszczenie. Poza tym system od pierwszej edycji się zmienił, zmienił się też polski gracz. Warto jednak pamiętać o zasadzie, że lepsze jest wrogiem dobrego.

Dodatkowo, by ułatwić sobie przyszłą pracę, trzeba przewidzieć czy tłumaczenie danego terminu nie będzie się dublować w jakiś sposób z tłumaczeniem terminu, który pojawi w kolejnych podręcznikach. Może się bowiem okazać, że najlepsze tłumaczenie dla tego kolejnego terminu będzie już zajęte. Znajomość systemu na pewno tu pomaga.

Ważna jest także precyzja tłumaczenia, zwłaszcza przy opisach mechaniki. Pamiętam, że w przekładzie pierwszej edycji od wydawnictwa MAG było kilka błędów, czy to redakcyjnych czy tłumaczeniowych, które mogły wypaczyć możliwości graczy podczas gry. W jednym z opisów talentów Zbrojmistrza brakowało całego, bardzo ważnego dla działania talentu, zdania.

 

6) Prowadzisz również grupę na Facebooku poświęconą Earthdawnowi. Jak liczne jest aktualnie grono fanów tego systemu w Polsce?

Czytałem, że wydawnictwo MAG sprzedało około 16 000 podręczników głównych do pierwszej edycji systemu, tylko kilka tysięcy mniej niż podręczników do pierwszej edycji Warhammera. Fanów lub osób znających Earthdawna było więc swego czasu niemało. Jak wielu jest teraz, ciężko powiedzieć. Grupa na Facebooku liczy natomiast 190 osób, nie tylko z Polski. Dyskutujemy o świecie gry, materiałach fanowskich i oficjalnych, mechanice i naszych doświadczeniach z systemem. Serdecznie zapraszam, nie tylko fanów Earthdawna.

 

7) Gdybyś miał zachęcić kogoś do zagrania w Earthdawna, jakbyś „sprzedał” ten system?

W swojej pracy do każdego klienta podchodzę indywidualnie, nie inaczej jest w przypadku hobby. Nie mam uniwersalnego tekstu na zachętę. Na szczęście Earthdawn jest na tyle pojemnym systemem, że dla każdego znajdzie się coś interesującego. Od konwencji grozy, co przy charakterystyce Horrorów nie jest trudne do przeprowadzenia, przez przygody typowe dla filmów płaszcza i szpady oraz kina przygodowego, po epickie sagi fantasy. Na upartego w Earthdawnie znajdziemy nawet pewne elementy cyberpunku, gdzie rolę zaawansowanej, ale dehumanizującej technologii może przejąć magia krwi oraz amulety krwi (kryształowe kończyny, astralne oka itp.), tworzone przez bogate i zachłanne korpora… rody kupieckie Thery. W zależności od osoby starałbym się właśnie przedstawić te elementy Earthdawna, które mogą tą osobę zainteresować.

Author: kristof

Share This Post On